sobota, 30 czerwca 2012

Tłustość przenajwielka.

Skrzypce - Pu-erh - Skrzypce
I tak na okrągło. 

Robię co tylko mogę, żeby nie myśleć o jedzeniu i chyba mi wychodzi. Posprzątałam w domu, sama osobiście zrobiłam obiad (paradoks?), z którego zjadłam jednego małego kartofelka i ćwiartkę pomidora. Do wieczora zjem może jeszcze tylko jednego ziemniaka? Mam nadzieję, że się uda.

Czuję się obleśnie wielka. Nie mam ochoty wychodzić na zewnątrz. Jest za gorąco, a ja nie chcę narażać nikogo na widok mojego cielska, więc pierdolę, siedzę w domu. Coś poczytam, a potem już tylko spać, spać, spać.

I nie jeść.


czwartek, 28 czerwca 2012

Be thin.

Wydatne obojczyki.
Przerwa między udami.
Wystające kości miednicy. 

Chciałabym doścignąć swoje marzenia - prozaiczne, może śmieszne, ale dla Was na pewno zrozumiałe. 
Zakładam tego bloga, bo czuję, że nigdzie indziej nie otrzymam takiego wsparcia, jakie Wy nawzajem sobie okazujecie.

  Motylki, witajcie.